Wróciłem. Trochę bez przekonania.
Miasto jest wciąż takie samo – przesycone wszystkim i niczym.
Trochę brudu, brutalnej rzeczywistości, trochę sztuki, trochę sztuczności.
Trochę szukania tożsamości i trochę jej tworzenia na siłę.
Po trochu wszystkiego.
Czuję. Myślę.
Chcę tam wrócić.